Byłaś zwykłą dziewczyną. Nie wyróżniałaś się z tłumu, ale jedyną rzeczą, o której nikt o Tobie nie wiedział byli Twoi idole. Byłaś Directioner. Jednak z całego zespołu najbardziej ubóstwiałaś Nialla. Miałaś nieciekawe życie nie miałaś kontaktu z ojcem, matka wychowywała Cię sama. Ale życie to nie bajka zawsze musi się coś popsuć. Od 2 lat był ktoś jeszcze. Twój ojczym Krzysztof. Na początku był miły i czarujacy, ale gdy pierwszy raz sięgnął po alkohol wasze życie zmieniło się w piekło. Bił, poniżał i upokażał Twoją mamę, ale Tego pamiętnego dnia wydarzyło się coś jeszcze ojczym uderzył Ciebie. Dla Twojej mamy było to za wiele, gdy Krzysztof wyszedł do sklepu po następne, setne już dzisiaj piwo Twoja mama usiadła przed waszym laptopem i zarezerwowała bilety najbliższy lot do Londynu. Samolot miał być następnego dnia rano, więc dzisiaj nocowałyście u koleżanki mamy.
* 2 lata później
Masz 18 lat od dwóch lat mieszkasz w Londynie. Dobrze sie tu z mamą urządziłyście, Krzysztof przez jakiś czas was szukał, ale nie znalazł, więc dał sobie spokój. Dzisiaj Matt chłopak, z którym byłaś rok z Tobą zerwał. Siedzisz sama na ławce po chwili słyszysz, że ktoś się do Ciebie dosiadł. Masz teraz wszystko głęboko gdzieś, nie chcesz z nikim rozmawiać, łzy lecą Ci strumieniami. Lecz moment później słyszysz ciepły, melodyjny męski głos.
- Hej wszystko w porządku? - pyta chłopak.
Podnosisz głowę i widzisz ślicznego blondyna o niebieskich oczach.
- Nic nie jest w porządku,ale co ja będę obcemu zwierzać się ze swoich problemów. - odpowiadasz.
- Jestem Niall. Widzisz znasz moje imię, już nie jestem obcy.
- Na pewno chcesz tego wszystkiego słuchać? - upewniasz się.
- Mów chętnie posłucham, jak się wygadasz będzie Ci lżej.
I tak oto otrzymałaś pierwszego wiernego przyjaciela. Opowiedziałaś mu całą swoją historie, a on cierpliwie Cię wysłuchał dowiedziałaś się, że to ten Niall Horan, Twój idol. Bardzo ucieszył Cię ten fakt, byłaś na maxa szczęśliwa, cały smutek znikł.
* Pół roku poźniej
Dalej przyjaźnisz sie z Niallem, bardzo go wspierasz on Ciebie także uważa Cie za najlepszą przyjaciółkę, ale... No właśnie jest jedno, ale Ty od pewnego czasu czujesz do niego coś więcej. Jesteś pewna, że nie odwzajemnia Twoich uczuć. Lecz Ty to Ty. Jesteś zbyt nieśmiała żeby mu to wyznać. Postanowiłaś, że nigdy mu nie powiesz. Ale pewnego pamiętnego dnia wszystko było jakieś dziwne. Niall był cały w nerwach nie odpowiadał na żadne Twoje pytanie dotyczące jego nastroju. Po prostu tłumaczył się tym, że zobaczysz w swoim czasie i, że wszystko u niego ok. I tak minął Ci cały dzień, wieczorem miałaś przyjść do Nialla na kolację, bardzo nalegał żebyś przyszła miał powiedzieć Ci coś ważnego. Miałaś najczarniejsze myśli, że ma nowa dziewczynę, że wyjeżdża. Po godzinie byłaś gotowa, ubrałaś się w zieloną sukienkę i czarne szpilki. Pięć minut później przyjechał po Ciebie Niall. Dojechaliście do jego domu, weszliście i zasiedliście do posiłku. Chłopców nie było, bo wyszli na imprezę. Po dłuższej chwili milczenia pierwszy odezwał się Niall.
- (T.I), wiesz, że nie bez powodu Cię tu zaprosiłem no bo jest taka delikatna sprawa i nie wiem jak Ci to powiedzieć. - wydukał.
- No mów, bo nas zima zastanie. - ponaglałaś go.
- Powiem jak mi nie będziesz przerywać, no więc może walne prosto z mostu n-n-no, bo j-j-ja s-si-i-ię w-w-w Tob-b-bie yyyy zakochałem - wyznał jąkąc się.
- Naprawdę? -spytałaś z niedowierzaniem.
- Nie, na niby. - zaśmiał sie.
- Niall, wiesz ja nie wiem co powiedzieć. - powiedziałaś.
- Rozumiem. Zapomnijmy o tym. - odparł ze smutkiem.
- Nie Niall źle mnie zrozumiałeś. Ja też Cię kocham. - wydukałaś.
Gdy do blondaska dotarło co usłyszał, natychmiast złączył wasze usta w długim namiętnym pocałunku.
*Obecnie
Jesteście z Niallem szczęśliwi, planujecie ślub, a za niedługo waszej małej córeczce, Amelinie urodzi się braciszek.
__________________________________________________________
Hejka, to mój pierwszy imagin tutaj, więc chciałabym żebyście byli wyrozumiali. Mnie ten imagin średnio się podoba, ale ostateczna ocenę pozostawiam Wam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz